Werechanie

WERECHANIE (ukr. Верехані) – do 1945 r. wieś ukraińsko-polska w powiecie tomaszowskim.

HISTORIA
Według spisu z 1827 r. wieś liczyła w 58 domach 371 mieszkańców; ze spisu z 1880 r. – w 31 domach 432 mieszkańcó, w tym 20 Żydów i 180 prawosławnych, reszta Polacy. Spis z 1921 r. podał dla Werechań 80 domów, 473 mieszkańców, w tym 55 Ukraińców i 21 Żydów. W 1943 r. wieś była wysiedlona przez administrację niemiecką, przy czym najprawdopodobniej jej ukraińska część mogła mogła już nie wrócić w następstwie działań oddziałów AK i BCH. Akcja „Wisła” prawdopodobnie nie miała tu już miejsca. W opracowaniach Misiły i Saładiaka wieś nie figuruje. Jedyną pamiątką po chrześcijańskiej kulturze wschodniej w Werechaniach jest samo wzgórze cerkiewne, wybrane niegdyś na miejsce budowy cerkwi Świętej Paraskewy i wykorzystywane także jako cmentarz, co spowodowało następnie terytorialne niezmienioną sukcesję rzymskokatolicką.
CERKIEW
Cerkiew drewniana pod wezwaniem Świętej Paraskewy, po raz pierwszy wymieniona w źródłach historycznych w 1564-1565 r. W 1767 r. zbudowana została nowa świątynia, w połowie XIX w. stanowiła cerkiew filialna prawosławnej parafii w sąsiednich Grodysławicach. Według informacji zebranych w sierpniu 2010 r. od ponad 70-letniej kobiety, zamieszkującej tuż obok miejsca, gdzie stała cerkiew, po deportacjach Ukraińców obiekt przez wiele lat nie był użytkowany. Podpalony jakoby przez przypadek (datowanie na 1947 r., spotykane w wielu opracowaniach, nie jest pewne). U Słobodana (112) błędna informacja o spaleniu cerkwi po akcji „Wisła”, jakkolwiek przeprowadzenie deportacji z 1947 r. w tej miejscowości nie jest potwierdzone źródłowo. W kościele rzymskokatolickim, którym w latach 1991-1993 zabudowano cerkwisko, ma znajdować się ikona z cerkwi św. Paraskewy.


CMENTARZ
Wg Kawałko (177) cmentarz werechański istniał przynajmniej od XVIII w. Fotografia z 1916 r. u Słobodana dokumentuje istnienie kamiennego nagrobka tuż po prawej stronie cerkwi. Wg anonimowego informatora z Werechań (rozmowa w sierpniu 2010 r.) podczas budowy kościoła nagrobki prawosławne z dawnego cmentarza przycerkiewnego wrzucano do fundamentów. Na cmentarzu uwagę zwracają nagrobki Ksenii i Michała Lewickich, być może ukraińskich ofiar podziemia polskiego. Fotografie z sierpnia 2010 r. dokumentują cmentarz, który został pozbawiony cech wschodnich.