Wojtkowa

ВOЙТКОВА (pol. Wojtkowa) – przed 1947 r. wieś ukraińska w powiecie przemyskim. W 1939 r. liczyła 1270 mieszkańców: 710 Ukraińców, 100 Polaków, 360 ukraińskojęzycznych rzymskich katolików, 100 Żydów [Kubijowycz, 20].

HISTORIA

DOKUMENTY
1947 styczeń 9, m.p. [okolice Birczy] – Sprawozdanie „Bojczuka”, referenta OUN z nadrejonu „Chłodny Jar”, o mordach na ludności ukraińskiej dokonywanych przez załogę posterunku MO w Wojtkowej
Wojtkowa była najbardziej niespokojną wioską, skąd pochodziła większość bandytów, niepokojących przez całą jesień 1944 r., przez zimę 1944–1945 r. oraz początek wiosny 1945 r. ludność ukraińską z pobliskich wiosek. Tutejsza milicja i pojedynczy bandyci w wymienione wyżej lata zamordowali w bestialski sposób ponad 40 ukraińskich osób.
Wiosną 1945 r. obok stanicy MO we wsi Wojtkowa otwarto wspólną mogiłę 7 (słownie: siedem) zamordowanych osób, które były strasznie okaleczone. Odkryła ich tutejsza ludność ukraińska wraz z bolszewikami 4 miesięcy po zamordowaniu. Сiał nie udało się od razu zidentyfikować: miały połamane ręce, nogi, odcięte języki, wargi, nosy, uszy, wykłute oczy. Jednej z ofiar wybili zęby, na piersi wycięli kieszenie i do tych kieszeń umieścili wybite zęby. Prawie każdej ofierze ściągnięto z palców paznokcie. Potem stwierdzono, że zamordowanymi osobami byli: Ilnicki Michał – prawnik z Birczy, Kłymkiwski Osyp – wójt gminy, Sawka Stepan z Grąziowej, Pelikan Petro oraz Pelikan Mykoła z Trzciańca, Łysko Pawło z Wojtkowej i jeden chłopak ze wsi Kuźmina, który podczas okropnych tortur [nie wytrzymał i] rzucił się na komendanta MO, by móc uciekać. W drodze dogonili go polscy oprawcy i zastrzelili.
W marcu 1945 r. MO aresztowała w Wojtkowej Franka Rużyłę. Oprócz tego aresztowała było jeszcze 17 chłopaków z pobliskich wiosek, których zabrali jakoby do wojska. Wszystkich wyżej wymienionych (18 osób) wyprowadziła do Leszczawy Dolnej, gdzie na dużej drodze zastrzeliła ich i tak zostawiła. Zamordowanych pochowali cywile.
Oprócz tutejszej MO w działaniach terrorystycznych i grabieżach na ludności ukraińskiej pobliskich wiosek uczęstniczyła z bronią w ręku ludność polska z Wojtkowej, a mianowicie: Witkowski Iwan, Pidberezki Michał, Kalinowski Iwan, Kalinowski Iwan – syn Antoniego, Kruk Iwan, Marusiak Stanisław, Kalinowski Osyp, Pencarski Osyp, Kucharski Karol, Waluś Władysław, Pawuk Iwan oraz Łabaj Władysław.
Wyżej wymienieni bandyci dzień i noc niepokoili okoliczną ludność ukraińską. W celu zapobieżenia dalszej działalności bandytów i zapewnienia bezpieczeństwa ludności ukraińskiej przed morderstwami i rabunkami ze strony polskich band oddział UPA pod komendą sotennego „Burłaki” zniszczył posterunek MO we wsi Wojtkowej i bandytów rozproszył. Wielu z nich otrzymało zasłużoną śmierć. Reszta uciekła do Przemyśla. Od tej pory zapanował tu jako taki spokój. Jeżeli były jakieś rabunki czy działania terrorystyczne, to ich robili bandyci z WP.

Protokół rabunków oraz morderstw, których dokonała polska milicja ze wsi Wojtkowa

1. W grudniu 1944 r. polski milicjant Soroka Adam z Rozpucia i inne obrabowali Klimkowskiego Osypa, Ukraińca, członka OUN, żonatego, ze wsi Trzcianiec. Zabrali: męskie ubranie i kobiece, płaszcz, maszynę do szycia ubrań, dwa zegarki. Samego Klimkowskiego Osypa zastrzelił czerwony milicjant Soroka Adam.
2. W styczniu 1945 r. polska milicja w Wojtkowej aresztowała Pełykana Osypa z Trzciańca – męża zaufania i Pełykana Piotra z Trzciańca, członka OUN. Aresztowanych rozebrali do naga i trzymali, torturując, całą noc na mrozie, a nad ranem zamordowali.
3. W lutym 1945 r. Szupnego Iwana z Trzciańca aresztowała polska milicja z Wojtkowej i dotkliwie pobiła, żeby zeznał, gdzie jest „Korydorny” i rezydent „Hruby”; po trzech dniach tortur został zwolniony.
4. W lutym 1945 r. polska milicja z Wojtkowej licząca 20 osób przyjechała do Trzciańca i spaliła gospodarcze zabudowanie „Korydornego”. Z zabudowy nie pozwolili czegokolwiek wynieść, a nawet odwrotnie – rzucali do ognia granaty, aby nikt nie mógł podejść do ognia. Spalili krowy i cały majątek. Cenne rzeczy zabrali ze sobą.
5. Tego samego dnia zrobili to u rezydenta „Hrubego”. Żonę jego dotkliwie pobili, zabrali maszynę do szycia, dwie pary bielizny, 6 metrów tkaniny na koszuli, skórzaną tekę i 150 kg owsa.
6. W listopadzie 1944 r. polska milicja w Wojtkowej aresztowała Symczaka Mykołę z Trzciańca, za parę dni oddali NKWD. Przy aresztowaniu zabrali jedną świnię, 25 kg słoniny, 100 kg owsa, 25 kg pszenicy, 30 kg soli, 6 kg cukru, garbowaną skórę, skórę na jedną parę butów, jedno męskie ubranie, 2 prześcieradła, 4 koszule, 2 płaszcze, 4 pary kalesonów, 1 szal, 1 koc i 5 srebrnych łyżek. Zrobiono to pod przewodem wójta z Wojtkowej, Dacha urodzonego w Birczy, on szalał najbardziej. Do tej pory o aresztowanym niema wiadomości.
7. W listopadzie 1944 r. MO wraz z bolszewikami aresztowała Paszkewicz Teklę. Do tej pory nie ma o niej wiadomości.
8. W styczniu 1945 r. zebrali dużo starszych ludzi i pod groźbą egzekucji zmusili rozkopać „Mogiłę Bohaterów”. Podczas kopania pośród kpin śpiewali: „Tu pagórek, tam dolina, w dup… wasza Ukraina”.
9. W lutym 1945 r. żądali od kobiety Szumnej Darii z Trzciańca, Ukrainki, świnię, której ona nie miała. Przy tym dotkliwie ją bili, zabrali 2 chusty na głowę i aresztowali. Po kilku dniach tortur ją zwolnili.
10. W marcu 1945 r. MO, przejeżdżając z Wojtkowej do Leszczawy Górnej, obstrzelała kulami zapalającymi dom Tkacza Iwana, Ukraińca w Krzywym. Dom spłonął. Gospodarzowi temu zabrali konia.
11. W marcu 1945 r. MO licząca 15 osób wpadli do domu Kowalczyk Anieli w Trzciańcu. W domie był „Leszczyna”, udało mu się uciec. Kowalczyk dotkliwie pobili kolbą broni i na różne inne sposoby tak, że ona leżała cały miesiąc. Zabrali przy tym lepsze ubranie, dwa kocy, naczynia kuchenne i inne rzeczy.
12. W marcu 1945 r. MO aresztowała Wiznego Stepana, Ukraińca z Trzciańca za to że miał jakoby ukrywać banderowskie rzeczy. Podczas aresztowania zabrali wóz. Tego samego dnia okradli gospodarza Pawlucha Mykołę i Pełykan Katarzynę.
13. W kwietniu 1945 r. MO aresztowała Bamburaka Osypa, Ukraińca z Trzciańca. Poczas kontroli znaleziono rakietnicę i trochę amunicji. Do tej pory o aresztowanym nie ma wiadomości.
14. W kwietniu 1945 r. aresztowano Symczaka Iwana, Ukraińca z Trzciańca, którego po 4 dniach tortur wypuszczono.
W akcjach wymienionych wyżej działaniach uczestniczyli: komendant MO Zarański (wołyniak), zastępca komendanta Waluś Kazio z Wojtkowej.
15. MO z Wojtkowej 14.06.1945 r. w liczbie 10 osób przyjechała do Trzciańca, gdzie ścięli krzyże z grobów Bohaterów, Nieznanego Strzelca i mogiły członków OUN, zamordowanych przez polską milicją i bolszewików. Zabrano Bamburaka Teodora, 76 lat, Ukraińca z Trościańca i pod groźbą rozstrzelania zmusili go wspiąć się na krzyż i zdjąć tablicę.
16. milicja o 9 godzinie rano 15.06.1945 r. spędziła ludzi na szarwark na drogi. Podczas pracy bili. O 19. godz. wydali rozkaz rozkopać mogiłę. Jedna dziewczyna powiedziała, że nie będzie [tego robić]. Za to wsadzili jej na głowę koronę cierniową, która była na mogile i bili.
17. MO 12.06.1945 r. naskoczyła na dom księdza Drymałyka Romana, 79 lat, w Trzciańcu, pytali o sekretarza, który zaginął, a miał 10 000 zł. Ksiądz odpowiedział, że być może uciekł. Wtedy komendant Wilczak uderzył go w twarz i zwyzywał różnymi brzydkimi słowami.
18. W opisanych wyżej akcjach odznaczyli się: 1. komendant Zarański, 2. zastępca Waluś, 3. Labaj Franko, 4. Sydor Staszek, 5. Kruk Tadeusz, 6. Pencarski Stefan, 7. Kalinowski Iwan, syn Handzi, 8. Kalinowski Antoni, 9. Pawuk Zbyszek, 10. Kalinowski Jacek z samoobrony, 11. Kalinowski Iwan, syn Kazimierza, 12. Pawuk Iwan, 13. Pencarski Osyp (dowódca palenia domów), 14. Kruk Iwan, 15. Pidbereżny Michał, 16. Kwiatkowski Jacek, 17. Sołtys Marusiak (wszystkie wyżej wymienieni urodzili się i zamieszkują Wojtkową; komendant Zarański to wołyniak), 18. Konopelski Jacek, 19. Konopelski Jacek, syn Karola są z Wojtówki.

We wsi Grąziowa

1. W połowie sierpnia 1944 r. MO z Wojtkowej napadła na dom Hałuszczaka Iwana i na siłę domagała się masło i jajka. Pobiła całą rodzinę i zabrała niektóre rzeczy. Do grudnia milicja bardzo często przyjeżdżała do wioski i rabowała.
2. 24.07.1944 r. o 6 godz. napadli na dom Matczyszyna Osypa we wsi Grąziowa, wyprowadzili na podwórze i zabili jednym strzałem i trzema uderzeniami bagnetu. Potem go rozebrali i zostawili na podwórku.
3. W styczniu 1945 r. MO przyjechała do Grąziowej w liczbie 20 osób i spaliła takie gospodarstwa: 1. Sokalskiego Michała, 2. Sokalskiego Mykoły, 3. Sokalskiego Iwana i Kopki Iwana. Podczas palenia domów nikogo nie wypuszczali, dopóki cały dom nie zaczynał płonąć, jednocześnie strzelając żeby nikt nie mógł iść gasić. Oprócz tego, bardzo często przyjeżdżałi do wioski i bili oraz rabowali ludzi.
4. MO 01.02.1945 r. przyjechała w sile 24 osób do wsi. Zaaresztowała Sawkę Stepana i spaliła jego dom. Sawkę potem rozpoznano, zamordowanego, w Wojtkowej. W ten sam dzień spalono gospodarstwo Caria Osypa, żonę jego pobili za to, że chciała gasić ogień.
5. Dnia 05.02.1945 r. aresztowano Artyma Stepana i zabrano na posterunek w Wojtkowej. Cztery razy dziennie zabierali go na przesłuchanie. Na przesłuchaniu stawiali go na krzesło i 28 milicjantów podchodziło i biło go nahajkami. Po 9 dniach tortur został wypuszczony. W czasie swego pobytu w piwnicy spotkał się z Sawką Stepanem, który powiedział, że tak mocno jest pobity, że nie chce żyć.
6. Dnia 05.02.1945 r. MO podpaliła gospodarstwo Sokalskiego Michała i razem z 27-letnią żoną Anną rzuciła go żywcem do ognia, gdzie oni spłonęli. Zostawili 7 małych dzieci. Po tym wypadku polacy ze wsi Grąziowa poszli do milicji prosić, żeby to się więcej nie powtórzyło.
7. Dnia 27.02.1945 r. byli w Kotlarczyka Pawła i go zabrali.
8. Dnia 22.04.1945 r. MO w Wojtkowej ściągnęła siły Polaków z Przemyśla, Birczy i Kuźminy w sile około 400 żołnierzy. O godzinie 4. otoczyli wieś z groźbami: „ Do 14 lat wyrżniemy wszystko”. Spalili gospodarstwa Jarosza Grzegorza, Caria Michała, Markowicza Stepana i jeszcze jedno. Wyżej wymienionych gospodarzów dotkliwie pobili, zabrali ze sobą, przewieźli około 2 kilimetrów i tam spalili jeszcze Bucia Teodora, Bucia Iwana i Markowicza Piotra. Uwięźnionym kazali czołgać się około 500 m. po błocie, a potem w sposób brutalny pojedynczo wszystkich mordowali. Przed zabójstwem wykłuwali oczy, wybijali zęby, odcinali języki i łamali ręce.
Potem zaczęli palić ukraińskie gospodarstwa oraz bić każdego, kto trafiał pod ręce. Wtedy przyjechała ukraińska samoobrona i wygnała policjantów napastników ze wsi. Dowodził akcją Podolak z Przemyśla. Z Wojtkowej byli Zoriański ajko komendant MO, zastępca Waluś, Kruk, [jeden] Kalinowski, [drugi] Kalinowski, Rotinger z Sękowej oraz inni, których nie identyfikowano. Z Wojtkowej pochodzili tacy milicjanci: Łabaj, Kruk, Tadek, Sydor Iwan, Kalinowski i z Jureczkowej Perłakowski, Zalewski Józef, z Wojtkowej Konopelski – kierownik tartaku, Michałkowski z Rozpucia zamieszkujący w Wojtkowej, Soroka Adam z Kuźminy i Chapko. Wyżej wymienieni policjanci odznaczyli się w tej akcji. najbardziej.

We wsi Jureczkowa

1. W marcu 1944 r. aresztowano gospodarzy: 1. Wyniarczyk Wasyl, 2. Tymczak Ilko, 3. Sływiak Petro, 4. Cerkownik Dmytro, 5. Winiarczyk Teodor, 6. Kaciuba Iwan. Wszystkich dotkliwie bito i domagano się [oddania] broni. Po trzech dniach tortur wypuszczono ich. W tym samym miesiącu obrabowano Maslaka Osypa i Cwaja Osypa. Podczas rabunku [milicjanci] domagali się oddania broni i dotkliwie bili.
2. W dniu 28.03.1945 r. [milicjanci] przyjechali do wioski i zażądali czterech pary koni. Potem złapali sześć chłopaków i zabrali ze sobą do Wojtkowej. Po trzech dniach wieźli ich do Przemyśla, mówiąc, że wiozą do kadry. Przyjechali do Leszczawy Górnej, [tam] zabili Szymka Teodora, który był zwolniony z Armii Czerwonej. Zabili Jarkiwskiego Mykołę. Wtedy zamordowali 18 osób z różnych wiosek. W mordowani brali udział: Waluś Kazimierz, Łabaj Franek, Kruk Tadeusz – te są z Wojtkowej i Sękowej, Polehońki syn Jurka z wioski Wojtkówka, Konopelski Józef i Konopelski syn Karola.
3. W dniu 02.04.1945 r. [milicjanci] otoczyli dom Kmetyk Pelagii we wsi Jureczkowa i pytali się, gdzie jej syn. Ta odpowiedziała, że nie wie. Wtedy podpalili dom i rzucali drewno i amunicje, żeby lepiej się paliła i nikt nie podszedł gasić. Wracając z wioski, aresztowali Ołenyszyna Mykołę, którego na folwarku zamordowali. Po drodze wstąpili do Maslaka Michała, zabrali jego syna i zrabowali maszynę do szycia, ślusarskie narzędzie, a w Maslak Marji maszynę do szycia i dużo innych rzeczy. Ze sobą zabrali Kmetyka Jacka, Maslaka Jacka i Musata Jacka. Do dzisiaj niema o nich żadnych wiadomości. Wyżej wymienionych ludzi zabrali za doniesieniem Zalewskiego Josyfa. Maslakowi Michałowi zabrali rower.
4. W maju 1945 r. [milicjanci] aresztowali: Saganowskiego Piotra, Petryka Teodora, Kuźmińskiego Macieja i Szamuniaka Iwana, którego zabrali do Przemyśla i do dzisiaj niema o nim wiadomości. Przyczyną aresztu było zabójstwo Kuźmińskiego (Polaka).
5. Sołtys otrzymał z policji zarządzenie, że nikt nie może wychodzić ze wsi bez dowodu. Niektórzy już zapłacili karę. Inne rozkazy: do remontu drogi nie brać Polaków tylko samych Ukraińców. Za nieposłuszeństwo kara 200 zł. Przy spotkaniu Polaków z Ukraińcami Polacy kazali wyjeżdżać ze wsi dlatego, że ta ziemia nie jest ukraińska.
6. W czerwcu 1945 r. wskutek doniesienia Polaka Zalewskiego milicja naskoczyła na naszych chłopaków, obstrzelała i zraniła jednego w ramię. W ten sam wieczór aresztowała Maslaka Osypa i dotkliwie pobiła, następnego dnia wypuściła.
We wsi Wojtkowa
1. W listopadzie 1944 r. [milicjanci] obrabowali gospodarza Sydora Iwana, zabrali trzy kocy, marynarkę i inne rzeczy.
2. W listopadzie 1944 r. aresztowali Stepana Borsuka, Kerkosza Osypa i Gorbowskiego Michała. Dotkliwie ich pobili i zabrali do Przemyśla. Po drodze Kerkosz Osyp uciekł, a Borsuka Stepana zmusili biec przed końmi (wozem) z Kuźminy do Przemyśla.
3. W grudniu 1944 r. zaaresztowany został Olijarczuk Piotr za to, że nosił banderowcom jeść.
4. W dniu 18.01.1945 r. sześciu polskich milicjantów otoczyło dom Sydora Iwana i zaczęło strzelać. Przy tym rzucili granat i dom zaczął płonąć. Aresztowali żonę Sydora, siostrę Marię i szwagra Romana Osypa. Milicja napisała w protokole, że dom zapalił się od produkcji bimbru. Roman wykupił swoją żonę za 50 kg pszenicy. Tego samego dnia aresztowali Lyska Pawła i po dotkliwych torturach zabili za to, że był jednym z banderowców. W ten czas zaaresztowali Caria Mychała i Dudę Osypa. Po dwóch dniach tortur wypuścili.
5. W lutym 1945 r. zaaresztowali Olijarczyka. Podczas rabunku zabrali: jeden koc, spodnie, maszynę do szycia, trzy metry tkaniny męskiej. Za to, że go wypuścili, oddał im krowę. U Blichara zabrali: koc, spodnie, bluzkę i u drugiego Blichara – dwie pary spodni, u Blichar Julii zabrali wszystkie ubrania, zboże i to, co trafiało pod ręce. U Caria Michała zabrali swinię, 50 kg pszenicy, prześcieradło i buty. W Olszewskiego zrabowali buty i podeszwy.
6. Dnia 08.04.1945 [milicjanci] aresztowali Kuźniak Annę i Kuźniak Marię. W straszny sposób męczyli ich, przyciskali ręce drzwiami, później Annę zgwałcili i chcieli zrzucić je z piętra domu. W końcu oddali ich bolszewikom, a ci je zwolnili.
7. W kwietniu 1945 r. aresztowali Rużyłę Franka, zamordowali go w Leszczawie. Wraz z nim zaaresztowali: Łyskę Roman, Rużyłę Wołodymyra, Machnyka Jarosława, Rużyłę Mykołaja i Machnyka Osypa. Ze wszystkich zdjęli buty i ubrania, po czym zwolnili.
8. Dnia 26.04.1945 r. wydali rozporządzenie, zgodnie z którym zabroniono wychodzić ze wsi bez dowodu. Za brak tego dowodu zostali skazani: Car Kateryna, która wracała z cerkwi (dotkliwie pobili); z Sękowej: Pograniczny Iwan i jego żona Katarzyna po 50 zł, 25.05.1945 r. Nyćko Iwan zapomniał wziąć kenkartę – zapłacił 100 zł, Sydor Michał 50 zł, Sydor Aniela 50 zł, Sydor Osyp 100 zł za to, że był 30 minut dłużej niż było wskazane w dowodzie. Z Wojtkówki Rużyła Iwan jechał do młyna bez dowodu, zapłacił 50 zł, Gryć Roman 50 zł, Bobicki Tomko 50 zł.
9. Dnia 01.06.1945 r. MO przyjechała do Jureczkowej i obrabowała Sachanowskiego Michała, Polaka. Wzięli u niego 50 kg pszenicy, cztery poduszki i poszewki, dotkliwie go pobili.
10. MO 02.05.1945 r. zrabowała u Chrebaria Michała konia, Bulwyna Pańka 2 kg masła, 50 kg zboża, Rużyły Iwana 100 zł za to, że nie chciał dać koni milicji, tylko powiedział, że da na żądanie przewodniczącego gromady.
11. We wsi Wojtkowa 03.06.1945 r. MO zmieniła kontrolę dowodów (do cerkwi można było chodzić tylko z dowodem). Wymierzono karę dla: Nyńka Stepana – 100 zł, Polehońki Iwan – 50 zł, Sydor Michał – 100 zł, Sydor Katarzyna – 50 zł, Pograniczny Iwan – 50 zł, Pograniczna Katarzyna – 50 zł. Dosłowny odpis z zezwolenia: (zezwolenie pisane było na kwicie kasowym): „Przepustka wydana dla ob. Mrzygłocka Stefania, córki Aleksandra i Karoliny, ur. 22.IV.1929 r., zamieszkałej w Nowosiólkach Kozickich – udaje się do Wojtkowej do cerkwi. Przepustka ważna jest od godziny 9. do 18. Nowosiółki Kozickie 13 IV 1946. Sołtys Markowicz”.

W październiku 1945 r. w Wojtkowej zaczęła się akcja wysiedleńcza. Trwała od 14 do 18.10.1945 r. W tym czasie Ukraińcy ukrywali się częściowo w lasach, częściowo wśród miejscowych Polaków. Żołnierze WP chodzili od domu do domu i wyganiali do rejestracji. Gdy ktoś opierał się, bili i rabowali całą własność. Bili pałkami gumowymi i żelaznymi. Przy tym na siłę wyrzucali z domów. Jednego gospodarza pobili tak dotkliwie, że prawie żywego wynieśli na wóz i powieźli do innej wioski. Po drodze, kiedy doszedł do siebie, po cichu zeskoczył z wozu i pośród gęstych strzałów uciekł. Taka sama historia powtórzyła się z jednym 15-letnim chłopcem, który tak samo wyrwał się z rąk żołnierzy WP. Przed pobiciem rozebrali go do naga.
Komisja wysiedleńcza mieściła się na plebanii. Kiedy zaczęła urzędować, wojacy WP wyrzucili księdza, a kiedy ten chciał schować się u jednego gospodarza, WP złapało go, przyprowadziło do komisji i zmusiło podpisać deklarację. We wsi zostali tylko ci Ukraińcy, którym udało się schować u Polaków albo w lesie. Gdy wrócili do swych domów, znaleźli tylko gołe ściany: bandyci z WP zrabowali wszystko.
W marcu 1946 r. akcja wysiedleńcza powtórzyła się. Kiedy przyjechało WP po raz pierwszy, zrobiło na obławę na Wojtkową. Nałapali miejscowych gospodarzy Ukraińców i przyprowadzili ich do Leszczawy do cerkwi. Tam ich mocno pobili nahajkami, torturowali, kopali i kazali rejestrować się na wyjazd. Przed pobiciem zdjęli z mężczyzn lepsze buty i ubrania. W strasznych torturach i znęcaniu się gospodarzy zarejestrowali się do „dobrowolnego wyjazdu”. Kiedy jeden z nich kategorycznie stwierdził, że nie podpisze, zastrzelili go. To był Jaworski Stepan z Wojtkowej. We wsi znowu zostali tylko ci ludzie, którzy zdążyli schować się wśród swych polskich sąsiadów albo w lesie. Wracając po akcji do domów, po raz drugi zastali gołe ściany. W pierwszej akcji wyjechało 36, a po drugiej 11 rodzin.
W lipcu 1946 r. WP aresztowało Caria Michała i Sydora Iwana. Caria zamordowało na trzeci dzień w Birczy, a Sydora skazało na 10 lat więzienia.
Postój, dnia 09.01.1947 r. „Bojczuk”
Oryginał, maszynopis. AIPN Rz 072/1, Akty teroru w s[eli] Wojtkowa, t. 47, k. 177–184.

KOMENTARZE

DZIEDZICTWO UKRAIŃSKIEJ KULTURY MATERIALNEJ

CERKIEW
Nie możemy wyświetlić tej galerii.

KAPLICZKI
Nie możemy wyświetlić tej galerii.

KRZYŻE
Nie możemy wyświetlić tej galerii.

CMENTARZ
Nie możemy wyświetlić tej galerii.

ZABUDOWA
Nie możemy wyświetlić tej galerii.

BIBLIOGRAFIA