Dobra k. Sanoka

ДОБРА (pol. Dobra) – do 1948 r. w miejscu obecnej jednej wsi Dobra w powiecie sanockim istniały dwie odrębne wsie. W 1939 r. Dobra Szlachecka liczyła 1430 mieszkańców, w tym 1230 Ukraińców, 100 ukraińskojęzycznych rzymskich katolików, 70 Polaków, 30 Żydów; natomiast Dobrą Rustykalną zamieszkiwało 550 osób, z czego 480 było Ukraińcami, 40 ukraińskojęzycznymi rzymskimi katolikami, 20 Żydami, 10 Polakami [Kubijowycz, 74].

HISTORIA

DOKUMENTY
1992, Jarzeń – Tłumaczenie na język polski relacji Iwana Demkowicza-Dobriańskiego o mordach na Ukraińcach w Dobrej
W 1946 r., kiedy do Sanu zbliżał się front, Ukraińcy i Polacy do lat 20 musieli wstępować do Wojska Polskiego. Aby wykręcić się od wojny, zwłaszcza w Karpatach, Polacy wstępowali do ORMO i Milicji Obywatelskiej mówiąc: Niech Kacapi sami zdobywają Polskę. Usłyszawszy, że Polacy nie chcą iść do wojska, Ukraińcy zaczęli uciekać. Polacy robili jednak obławy i wysłali złapanych na front. Podczas trzeciej obławy zastrzelili Josypa Krajnyka. Miał wówczas 45 lat. Niebawem ten sam los spotkał jego 35-letniego brata Mykołę.
W marcu 1945 r., podczas napadu polskiej bandy zabrano trzech gospodarzy: Mykołę Demkowycza (lat 35), Szymka Tyrawskiego (65-letni inwalida wojenny z 1915 r.) oraz Iwana Techa (lat 35). Wszystkich trzech rozstrzelano i wrzucono do wody podczas przeprawy promem przez San z Tyrawy Solnej do Mrzygłodu. O tym, co się wydarzyło nikt wówczas nie wiedział. Nazajutrz żona Tyrawskiego poszła na milicję do Mrzygłodu. Tam kwaterowała polska banda. Powiedziano jej, że tu nikogo z Dobrian i żeby sobie szła do domu. Gdy wracała promem do Tyrawy, zobaczyła, jak bandyci wrzucali do rzeki starą kobietę i utopili. Po paru dniach woda wyrzuciła jej ciało na brzeg koło Ulucza. Ludzie przekazali wiadomość do Dobrej. Matkę poznał po odzieży syn Stefana.
Wkrótce po tym wypadku dwaj cywilni bandyci złapali kobietę, która wracała do domu z Tyrawy. Była to 50-letnia Magda Czomko. Ściągnęli z niej odzież, udusili i wrzucili do Sanu. Jej ciała nikt nie znalazł.
W trakcie obławy prowadzonej przez Wojsko Polskie w czerwcu 1945 r. zostali zastrzeleni: Iwan Kowalski (35 lat) z kolonii Diło, Mychajło Buczyński (35 lat) i Josyf Soroka z Siemuszowej, ożeniony w Dobrej, dostał kulę w plecy.
Jeszcze w grudniu 1944 r. polska banda z Borownicy przeszła przez las do Dobrej. Pod lasem było kilka chat. Z jednej zabrali Mykołę Demkowycza (ur. w 1921 r.), Andrija Hyńka (20 lat), Stepana Dziurdziewicza (35 lat) i jego brata Mychajła (45 lat). Wyprowadzili ich do lasu, kazali położyć się na ziemię i rzucili między nich granat. Mychajła Dziurdziewicza rozerwało, bratu pogruchotało nogi, Hyńko został ranny w rękę, a Demkowycz w nogę.
Sanocka litania, w: M. Siwicki, Dzieje konfliktów polsko-ukraińskich, t. III, Warszawa 1994, s. 326–327.

DZIEDZICTWO UKRAIŃSKIEJ KULTURY MATERIALNEJ
Wyniki monitoringu z 2 września 2014 r.

CERKIEW i dzwonnica



PLEBANIA

KAPLICZKI
Pierwsza kapliczka – przy drodze d Dobrej do Ulucza, po lewej stronie. Remontowana przez Jarosława Cholawkę; dwie następne stoją na dawnym greckokatolickim cmentarzu parafialnym, jedna z nich została także wyremontowana i ocalona przez J. Cholawkę, uluczanina zamieszkałego w Sanoku.


Stary CMENTARZ

CMENTARZ dawny parafialny

CMENTARZ współczesny
W górnej części cmentarza wg informacji Jarosława Cholewki z Ulucza znajdują się groby kilku żołnierzy UPA.

Inne
Pierwsza fotografia, wykonana z mostu przed Dobrą, przedstawia miejsce, gdzie w marcu 1947 r. wyskoczył z łódki do wody i zginął w Sanie wieziony przez żołnierzy polskich członek ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa OUN Roman Sowa „Mazepa”. Dwie następne to stojący niedaleko od cerkwi ukraiński dom ludowy, gdzie mieściła się m.in. czytelnia „Proswity” i odbywały się imprezy kulturalne.


KOMENTARZE

BIBLIOGRAFIA