Wisłok Wielki

ВИСЛІК ВЕЛИКИЙ (pol. Wisłok Wielki) – do 1947 r. wieś ukraińska w powiecie sanockim. W 1939 r. wg W. Kubijowicza liczyła 3040 mieszkańców, w tym 2930 Ukraińców, 40 Polaków, 40 Żydów i 30 Cyganów.

DOKUMENTY: mordy na Ukraińcach w Wisłoku Wielkim w latach 1945-1946

Fragment zawiadomienia komendanta MO w Komańczy z 19 października 1945 roku dla starosty powiatowego w Sanoku o mordzie na Ukraince z Wisłoka 

W drodze z Rymanowa do Wisłoka, między wsią Głębokie a Rudawka, wyszło z lasu 5 bandytów zamaskowanych i uzbrojonych w automaty i rewolwery, którzy zatrzymali obie furmanki, każąc jadącym zejść z wozu. Jedna z kobiet, Zariczniak Julia, nie chciała zejść, więc bandyci zastrzelili ją. 

Źródło: Sytuacija ukrajinśkoho nasełennia Sianićkoho powitu w 1945 r., opr. B. Huk, „NS” 2006, nr 22, s. 9.

20 stycznia 1946 r., m.p. – Fragment zawiadomienia referenta OUN z Okręgu I Kraju Zakerzońskiego o mordzie żołnierzy Wojska Polskiego na Ukraińcach w Wisłoku

            […]  24 stycznia [1946 r.] o godzinie 10. Wojsko Polskie z posterunku granicznego z Jasełka i Jaślisk w liczbie około 100 osób napadło na wieś Wisłok Dolny w powiecie Sanok.  Od razu zaczęli rabunek wsi. Zabierali wszystko, co wpadło pod rękę: bydło, zboże, obuwie, bieliznę i wszystkie produkty żywnościowe znajdujące się pod ręką. Zabili przy tym 7 osób (3 kobiety, 2 dzieci do lat 10, 2 mężczyzn). Ranili 3 osoby. Oprócz tego wielu ludzi pobili i pokaleczyli. Odchodząc, spalili 33 domy. […]

Źródło: Powidomłennia pro antyukrajinśki akciji widdiliw Wijśka polśkoho, w: Polśko-ukrajinśki stosunky w 1942–1947 rr. u dokumentach OUN ta UPA, red. W. Wiatrowycz, t. 2, Lwiw 2011, s. 986. Tłumaczenie z języka ukraińskiego.

20 lutego 1946 r., [m.p.] – Fragment sprawozdania „Wisti z terenu” referenta politycznego nadrejonu „Beskid” w Okręgu I Kraju Zakerzońskiego Stepana Golasza „Mara” za styczeń 1946 r. o mordach żołnierzy Wojska Polskiego w Wisłoku Wielkim

            […] 24 stycznia [1946 r.] WP ze stanicy WOP (Jasełko i Jaśliska) napadło na wieś Wisłok Wielki. Po obstawieniu dolnego końca wsi spalili 33 gospodarstwa, zamordowali 6 osób, 2 mężczyzn ciężki ranili, a wiele osób mocno pobili. Strzelali do tych, kto ratował majątek z płonących domów albo zabierali rzeczy i powrotem wrzucali w ogień. Nagrabiwszy dużo, pojechali powrotem do swych stanic. Czota oddziału „Didyka” dognała 10 żołnierzy, którzy odchodzili ostatni. Kilku bandytów z WP ranili, 1 złapali, reszta uciekła.

            Zamordowani przez łowców ludzi z WOP:

  1. Kincio [właśc. Kikcio?] Iwan – lat 49, zastrzelony;
  2. Hozulak [wlaśc. Guzelak?] Onufer – 23, – // –;
  3. Dunda Petro – 52, – // –;
  4. Warniak Fenna – 32, – // –;
  5. Betłej Anna – 5, przebita bagnetem;
  6. Opryszko Marija – 9.

Ciężko ranni: Kapeluch Andrij i Pisio Wasyl. […]

Źródło: Wytiah iż „Wistej z terenu” za misiać siczeń 1946 r. pro suspilno-politycznu sytuaciju na terenach Łemkiwszczyny, w: Polśko-ukrajinśki stosunky w 1942–1947 rr. u dokumentach OUN ta UPA, red. W. Wiatrowycz, t. 2, Lwiw 2011, s. 999. Tłumaczenie z języka ukraińskiego.

Fragment sprawozdania terenowego referenta SB OUN nadrejonu „Beskid” Stepana Golasza „Mara” o mordzie żołnierzy Wojska Polskiego na Ukraińcu z Wisłoka

10.6.1946 r. Wojsko Polskie z Wisłoka przeprowadziło obławę na las w Beskidzie o godzinie 12. W nocy. Zabili jednego chłopca, ranili dwoje dziewcząt, które w tym czasie znajdowali się w końci w lesie.

Źródło: AIPN Rz 072/1, t. 26, Wisti z terenu za czas wid 1.6.-1.7.1946 r., k. 113.

WSPOMNIENIA

Fragment wspomnień Mychajły Fałata o mordzie żołnierzy Wojska Polskiego na Hałendzie z Wisłoka Wielkiego

Po kilku dniach [1945 roku?] Polacy zorganizowali się w wielką siłę i wkroczyli do lasu. Ludzie mieli tam swoje szałasy, skąd wielu uciekło za granicę czechosłowacką, jednakże nie wszyscy zachowali ostrożność, niektórzy nie uciekli, więc Polacy zabili wtedy jedną kobietę i jej syna, naszego sąsiada, który nazywał się Hałenda, imienia nie pamiętam. Wrzucali do szałasów granaty, strzelali z różnej broni, pozabierali bydło, konie i wszystko, co popadło.

Źródło: Archiwum Bogdana Huka. List Mychajła Fałata do B. Huka z sierpnia 1996 roku.

Fragment wspomnień Anny Łuczkanycz (Kikcio) o mordzie żołnierzy WOP na Ukraińcach w Wisłoku

W 1946 roku Wojsko Polskie z Jasełka napadło na Wisłok Wielki, przyszli pod nasz dom, zamknęli drzwi od zewnątrz i podpalili. Dom płonął, a tato polewał wodą komórkę na podwórku ze zbożem i innymi potrzebnymi rzeczami. Udało mi się z mamą uciec przez okno i się ukryć. Nasze całe gospodarstwo spłonęło, łącznie z bydłem w stajni. Napastnicy poszli palić dalej i zabijać niewinnych ludzi. Właśnie w tym momencie zjawili się powstańcy i odpędzili polską bandę. Następnego dnia panował spokój, chowaliśmy ojca i innych, razem pięć ofiar, we wspólnej mogile: trzech mężczyzn, jedna kobieta i 9-letnia dziewczynka, która prosiła swoją matkę, żeby się chowała, bo ją zabiją Polacy i wtedy ją zastrzelili.

Źródło: Archiwum Bogdana Huka. List Anny Łuczkanycz z 1997 roku.

Fragment wspomnień Iwana Nadziaka o mordzie żołnierzy Wojska Polskiego na Dmytrze Kadylaku w Wisłoku

Kto i jak z naszych ludzi został w Wisłoku zabity?

Pierwszego zabili Kadylaka Dmytra. Było to tak, że ja, dziecko, z bratem byłem u Pancia, zwanego Cupanykiw. Koło nich mieszkali Czurma i Barna. Wkroczyło wojsko, przyjechało samochodami. Jeden to gazik, drugi na kilka osób… Jak oni weszli, 3 mężczyzn stało na ścieżce. Ja z bratem byliśmy schowani z boku, patrzymy, a ten postawił erkaem i ta-ta-ta: na miejscu zabił Kadylaka Dmytra, którego syn mieszka w Gozdzie.

Źródło: Archiwum Bohdana Huka. Zapis wideo rozmowy z 2013 roku w Morągu z Iwanem Nadziakiem, ur. 12 czerwca 1933 roku w Wisłoku Górnym.

Fragment wspomnień Eufemiji Kuzemki o mordzie żołnierzy Wojska Polskiego na Sywaczku w Wisłoku

Po froncie napadało na was Wojsko Polskie?

Żeby to jak!? Paskę jedliśmy w lesie. Z lasu szli do cerkwi, jak mrówki… [Jak nadeszło wojsko] ksiądz mszy nie zostawił, chłopcy pouciekali. Młody Sywaczok był w polu i go zabili na samą Wielkanoc [1946 roku].

Archiwum Bohdana Huka.  Zapis wideo rozmowy z Jewfemiją Kuzemką, ur. 17 lutego 1928 roku w Wisłoku Górnym zrealizowany w Słobidce w obwodzie tarnopolskim w 2013 roku.

HISTORIA
[w opracowaniu]

FOTOGRAFIE HISTORYCZNE
Fotografie z pracy magisterskiej Katarzyny Kapeluch o Wisłoku Wielkim (pełny tekst dostępny niżej). Własność Fenny Fenkanin, ur. w Wisłoku, obecnie w archiwum rodziny Kapeluch w Udorpiu. Opis: 1: Mała Fenna Fenkanin z matką; 2. NN; 3; NN; 4. Członkowie rodziny Fenkanin; 5. Dzieci i nauczyciele ze szkoły w Wisłoku Dolnym, lata 30. (?) XX w.; 6. NN; 7. NN.

W dolnym rzędzie od lewej: Dzieci Dymitra i Marii Fałatów: Hania, Andrzej, Michał. W górnym rzędzie od lewej: Maria Fałat (żona Iwana), Maria Fałat (żona Dymitra), Ewa Fałat, Hania Fałat i Fenna Fałat (córki Iwana) i Dymitro Fałat, dziadek. Fotografia Bohdana Falata przesłana przez Dianę Melnyk.


MATERIAŁY
W 2008 r. Katarzyna Kapeluch/Катерина Капелюх, studentka filologii ukraińskiej na Uniwersytecie Warszawskim, obroniła pracę magisterską pod tytułem „Monografia Wisłoka Wielkiego” (Монографія Вислока Великого). Oprócz wiadomości o historii wsi, praca zawiera informacje o folklorze i życiu codziennym Wisłoka przed 1947 r., fotografie, kopie oryginalnych dokumentów itp. Opis: język ukraiński, ss. 119, 4,78 MB, plik PDF:
K. Kapeluch, Monografia Wisłoka Wielkiego

Filmy


STAN ZABYTKÓW UKRAIŃSKIEJ KULTURY MATERIALNEJ
Wyniki monitoringu z lata 2014 r.

CERKIEW – Wisłok Dolny
Cerkiew greckokatolicka w Wisłoku dolnym, pod wezwaniem świętego Onufrego, budowana w latach 1850-1853, poświęcona w 1854 r. Obecnie funkcjonuje jako miejsce odpraw mszy świętej w rycie rzymskokatolickim, wezwanie jak poprzednio.
Galeria prezentuje także dzwonnicę i mur wokół świątyni oraz znajdującego się przy niej cmentarza.

CERKWISKO – Wisłok Górny
Według wspomnień Wasyla Łasyczki, cerkiew greckokatolicka pod wezwaniem świętego Zesłania Ducha Świętego zbudowana w 1874 r. w Wisłoku Górnym ogrodzona była murem kamiennym. W jego obrębie stała murowana dzwonnica, pod którą znajdowała się kapliczka z ikona Matki Boskiej. Mniej więcej połowę dzwonnicy widział informator na własne oczy jeszcze w drugiej połowie lat 60. W tej kapliczce prawdopodobnie w 1944 r. zakopany został dzwon z cerkwi w Wisłoku Górnym. Jedną z zakopujących go osób był Wasyl Kudłacz. Dzwon został zabrany prawdopodobnie przez robotników PGR lub WP [rozmowa z 8 czerwca 2012 r.].

CMENTARZ koło cerkwi dawny
Według wspomnień Wasyla Łasyczki, wokół cmentarza w Wisłoku Górnym stał kamienny mur. Obecnie nie istnieje, być może została rozebrany na potrzeby PGR w Czystohorbie lub przez Wojsko Polskie budujące drogę powyżej cmentarza, której wcześniej nie było. W obrębie cmentarza zachował się m.in. kamienny cokół spod kzyża upamiętniającego cerkiewnego o nazwisku Kordan [rozmowa z 8 czerwca 2012 r.].

CMENTARZ parafialny nowy – Wisłok Dolny


CMENTARZ parafialny nowy – Wisłok Górny

Cmentarz z I wojny światowej
Trzy krzyże po lewej stronie drogi z Czystohorbu to oznaczenie miejsca pochówku żołnierzy poległych podczas I wojny światowej. Kilkadziesiąt metrów dalej po tej samej stronie drogi stały koszary niemieckiej straży granicznej z lat 1939-1944. Warto zwrócić uwagę na kępę drzew za krzyżami, w głębi po lewej stronie zdjęcia: tam do 1947 r. stał przysiółek zwany Czereszniów/Черешнів.


KRZYŻE przydrożne I

Krzyże – kontynuacja

Miejsce po niemieckich koszarach
Za krzyżami na cmentarzu z I wojny światowej, ale niżej, znajdują się zarosła, a w nich pozostałości w postaci fundamentów budynku niemieckiej straży granicznej. Budynek został zniszczony w 1944 r. przez polski oddział partyzancki. W czasie walki spłonęło kilka domów, m.in. dom Wasyla Łasyczki, w którym spłonęła jego babcia.

Reminiscencje
Galeria przedstawia pozostałości dawnej wsi Wisłok Wielki zniszczonej przez politykę Rzeczpospolitej Polskiej.