Jarosław*

ЯРОСЛАВ (pol. Jarosław) – miasto w powiecie jarosławwkim. W 1939 r. liczyło 24000 mieszkańców: 3500 Ukraińców (w tym 250 polskojęzycznych, 13 700 Polaków, 6 700 Żydów, 100 członków innych narodów [Kubijowycz, 109].

DOKUMENTY
1946 styczeń 7, Jarosław – Fragment raportu sytuacyjnego kierownika PUBP w Jarosławiu za okres 26 grudnia – 6 stycznia 1946 r.
[…] Dnia 3 I 1946 r. przy ulicy Spytkiej o godzinie 8 wieczorem weszło do mieszkania ob. Kudły trzech osobników uzbrojonych w pistolety, jeden z nich był w mundurze ppor. Powyższego osobnicy ci zabili, a jego syna ciężko ranili. Kudła był narodowości ukraińskiej. […]
Oryginał, maszynopis. IPN-Rz-04/144, k. 177.

Fragment relacji Józefa Trynieckiego, ur. 23 lutego 1932 roku w Misztalach, o mordach na Ukraińcach w Misztalach i Jarosławiu

Urodziłem się w Misztalach pod Jarosławiem, większość mieszkańców to byli Ukraińcy. […] Z Misztali w łozach nad Sanem [polscy mordercy] zabili furmana Hawrona.

                W Jarosławiu na przedmieściu, gdzie mieszkało wielu Ukraińców, zabita została rodzina Pynyłów. […] Pynyłow zabito siekierami, żywcem porąbana w domu została matka, córka, chłopiec, druga córka i ojciec. Ich najstarszy syn był księdzem w Przemyślu.

                Wiele mordów objęło ulicę Pełkińską. Po wojnie nikt o tym nie mówił. Po powrocie z Wrocławia w latach 50. długo nie wiedziałem, że w Małkowicach w ciągu jednej nocy wystrzelano połowę mieszkańców. […]

Źródło: Archiwum Bogdana Huka, relacja J. Trynieckiego. Tłumaczenie z języka ukraińskiego.

Fragment relacji Wołodymyra Hłowy-Diawoła o mordach na Ukraińcach w Jarosławiu

            […] Nasze przesiedlenia odbyło się w takich warunkach, że aż strach ogarnia wspominać o nich. W mieście i po wsiach wokół harcowały bandy Armii Krajowej i milicji polskiej. Płonęły wsie, oddziały karne mordowały niewinnych ludzi. Z mojej najbliższej rodziny zamordowali brata mojego ojca Mykołę Hłowę z żoną Kateryną, mojej mamy siostrę cioteczną Mariję Pynyło z synem liczącym tylko 12 lat. Ich rodzina już zarejestrowała się do wyjazdu [do Ukraińskiej SRR – B.H.]. Mąż, dwaj starsi synowie i dwie córki byli na stacji, a ona z młodszym synem poszła po coś do domu. Bandyci, którzy właśnie rabowali wszystko, co zostało, tam, na progu domu rodzinnego, zamordowali ich.

Zamordowali także brata ciotecznego mojej mamy, Tadeja Sływyńskiego, chociaż ten biedak nie nocował w domu, tylko po sąsiadach. Mordercy zjawili się po południu, gdy przyszedł do domu coś zjeść. Zastrzelili go od razu. Żonę z małymi dziećmi związali i zamknęli w komórce dom obrabowali i uciekli.

Na Przedmieściu Dolnym polscy bandyci zamordowali mężczyznę i kobietę o nazwisku Cyrul. Dwoje swoich małych dzieci rodzice ukryli w sianie na strychu. Odnalazł ich potem dziadek z babcią i wychowali już we wsi Otynia, dokąd zostali przesiedleni. […]

Źródło: W. Hłowa-Diawoł, m. Jarosław, w: Deportaciji…, t. 3: Spohady, Lwiw 2002, s. 110.

Fragment relacji Dariji Sajenko-Werhun o mordach na Ukraińcach w Jarosławiu

            […] 26 czerwca 1944 roku w swoim gabinecie lekarskim zamordowany został lekarz Iwan Borym, szeroko znany ze swojej działalności samarytański i społecznej. Mord ten wstrząsnął całą ukraińską (i nie tylko) społecznością miasta. Doktor Borym stał się pierwszą niewinną ofiarą terroru. Za tym mordem poszły następne. Z rąk bandytów zginęła matka i córka z rodziny Werbeńców (zostały zarąbane siekierami we własnym domu). W tym samym czasie na Przedmieściu Dolnym Jarosławia zamordowany został skarbnik czytelni „Proswita” Mychajło Cyrkul. Wtedy też Polacy zaaresztowali dwóch braci Szczeblowskich, z których jeden zginął czy więzieniu w Rzeszowie, drugi w Płocku. […]

Źródło: D. Sajenko-Werhun, m. Jarosław, w: Deportaciji…, t. 3: Spohady, Lwiw 2002, s. 113.

HISTORIA

Akcja „Wisła” nie miała w Jarosławiu miejsca.

KOMENTARZE

DZIEDZICTWO UKRAIŃSKIEJ KULTURY MATERIALNEJ
Wyniki monitoringu z [dane zostaną uzupełnione].

CERKIEW
Nie możemy wyświetlić tej galerii.

CMENTARZ
Nie możemy wyświetlić tej galerii.

BIBLIOGRAFIA