Kalnica

КАЛЬНИЦЯ (pol. Kalnica) – do 1947 r. wieś ukraińska w powiecie leskim. W 1939 r. liczyła 650 mieszkańców:  620 Ukraińców, 5 ukraińskojęzycznych rzymskich katolików, 5 Polaków, 20 Żydów [Kubijowycz 1983, 42].

HISTORIA

Po deportacji części mieszkańców Ukraińców do Ukraińskiej SRR w latach 1945–1946 Wojsko Polskie w 1947 r. w ramach deportacji o kryptonimie „Wisła” wygnało ze wsi na tzw. Ziemie Odzyskane 50 obywateli RP narodowości ukraińskiej [Akcja „Wisła” 2013, 1039].

DOKUMENTY

WSPOMNIENIA

Fragment wspomnień Dmytra Hałanycza o mordzie zbiorowym żołnierzy Wojska Polskiego na Ukraińcach w Kalnicy

[…] Proszę opowiedzieć w imieniu własnym: gdzie pan się znajdował, jak przebiegał mord, jak pan to widział?

Widziałem to w ten sposób. Gdy chowałem Dmytra Chwaściaka, zabitego wczoraj [przez żołnierzy WP] starca, wyszliśmy kopać grób i ja go chowałem. I już był ksiądz, odczuliśmy coś takiego… że na granicy [wsi] coś się ukazuje. Wstrzymujemy [kopanie grobu]! Ksiądz poszedł na plebanię, w prawo, bliżej nich, a ja przez wieś do swojego domu. Gdy wchodziłem do domu, już było słychać, że nadchodzą na naszą wieś. […]

            Po ucieczce [żołnierzy] obserwowałem z lasu, co dzieje się we wsi! Jak płonie! Jak to strasznie wygląda! I w końcu słyszymy, że bandyci odeszli, przyszliśmy my. Co tylko ujrzeliśmy? Trupy, dopalające się resztki.

Jak wyglądały te trupy?

Dmytro Kuzemczak zginął z synem, chyba 16-letnim. Dmytro Kuzemczak miał gdzieś 50-60 lat, więc go nie zabili ani nic w tym rodzaju: katowali go, katowali dopóki nie spaliła się cała wieś. I go nie dobili, tylko takiego zupełnie nie do poznania [zostawili], w taki sposób.

            A zabijali w taki sposób. Kobieta, babka [Ksenija Prytyskacz – B.H.] wzięła wnuka, 2–3 lata, na plecy, jak już się wieś paliła, jak jej dom płonął, aby uciekać do lasu. I biegła z nim na plecach. […]

            Potem zabili Wasyla Warcholaka, inwalidę wojennego. Następnie zabili Katerynę Hałanycz, Dmytra Kuzemczaka z synem, następnie Łabykowycza, inwalidę, który też wrócił, zabili jego córkę i teściową, 3 osoby. […]

Sadzińskiego wzięli na, tego, wzięli go na cmentarz, aby pokazał, gdzie leży zabity i pochowany żołnierz. I jak go prowadzili, to on myślał, że go… On tak samo służył w wojsku. A gdy pokazał, gdzie ten [żołnierz jest pochowany], katowali go strasznie na cmentarzu, dochodząc do tego, że w końcu wzięli deskę i przybili mu język gwoździem do deski i tak go tam zamęczyli. Tak ich dwóch, Sadzińskiego na cmentarzu i Kuzemczaka,  którego złapali koło domu, katowali. […] Tam zmarł.

            Resztę po prostu rozstrzeliwali. Podawać dalej zabitych? Byli to Pawło Sadziński… Andrij Jursza, zabity, wzięty z domu, odprowadzony nieco, rozstrzelany. Łukasz Łysyk, wyprowadzili go z domu, dali mu kulę rozrywającą, że zostało pół głowy. W końcu tak: Andrij Macko, 16-letni chłopiec, zabity; Marija Tchoryk, syn Andrzej, 16 lat; Talka Kochan, zabili jej córkę, miała 7–9 lat, taką zabili. Idziemy dalej: Kateryna Hałanycz dostała kulę rozrywającą w plecy, to tu [gest oboma rękoma skrzyżowanymi na piersiach] wszystko wyszło. Przesunąłem ją z piwnicy, z progu. I zaraz nasi sąsiedzi Dziubakowie, to ta kobieta 95 czy ileś tam lat, wyszła z domu, zabili ją, i się spaliła… […] Dalej, co ja pamiętam, Kateryna Hapowa, a reszta tych osób…? 

Źródło: U zharyszczach Kalnyci (III). Poszuk zakinczujetsia…, „Nasze Słowo” 2014, nr 8, s. 9. Tłumaczenie z języka ukraińskiego.

Uwaga: Według Dmytra Hałanycza, w Kalnicy zamordowanych zostało 36 osób.

KOMENTARZE

DZIEDZICTWO UKRAIŃSKIEJ KULTURY MATERIALNEJ

Wyniki monitoringu z